czwartek, 19 października 2017

GRZYBOBRANIE

Pewnie część z Was miała okazję ostatnio wybrać się na grzybobranie.Jako dziecko bardzo lubiłam chodzić z dziadkami po lesie w poszukiwaniu podgrzybków, prawdziwków, zajączków czy kurek.Teraz na te wyprawy ,  kiedy jestem w Polsce,wybieram się razem z moją córcią i  z moimi rodzicami. W tym roku ,przed moim powrotem do Grecji, udało nam sie wybrać dwukrotnie. Natalka złapała bakcyla i szukanie grzybów sprawiło jej sporo frajdy , tym bardziej  ,że już samo spacerowanie po lesie bardzo lubi.Przy okazji zrobiłam parę zdjęć dość osobliwym grzybkom . Las o tej porze roku jest piekny. Mieniące sie różnymi kolorami liście, cudne wrzosy, jarzębina....no i natknęłysmy się na zająca :-).
  

z muchomorkiem












środa, 11 października 2017

WSPOMNIENIA Z WAKACJI

Witajcie po dość długiej przerwie. Nasz pobyt w Polsce  trwał nieco dłużej niż zakładaliśmy, no a po powrocie czekał na mnie ogrom pracy zarówno w ogrodzie jak i w domu. Dlatego też nie miałam zbyt wiele czasu na blogowanie , ale mam nadzieje ,że teraz to sie zmieni. W ostatnim poście pisałam o tym jak wspaniale spędzaliśmy czas w Polsce. Jedną z atrakcji była wizyta w KOLEJKOWIE we Wrocławiu. Świat miniatur podobał się Natalce, jak dla mnie mógłby być jednak większy.Poruszajace się elementy wystawy, czy zmieniające sie pory dnia to dodatkowy plus tego parku miniatur, Z pewnością warto go zobaczyć. Natalka skorzystała też z imprezy w klodzkiej galerii-główna atrakcja świnka Peppa.Była możliwość zrobienia sobie zdjęć z Peppą ,  hostessy zajmowały sie robieniem zwierzątek  , kwiatków z balonów, malowaniem twarzy dzieciom.Był też dmuchany zamek , w którym dzieci skakały i szalały....radocha na całego dla wszystkich maluchów-dla rodziców już pewnie mniej ;-)...tłumy i kolejki....same wiecie...
















Do zobaczenia nastepnym razem

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

WAKACYJNE ATRAKCJE

Trudno mi uwierzyć, ale wakacje dobiegają już końca.Tak jak co roku i tym razem przyjechaliśmy do Polski.Moi rodzice , choć obydwoje jeszcze pracują, bardzo starali się ,aby ten czas był dla Natalki jak najwspanialszy ,bardzo urozmaicony.Odbyliśmy kilka podróży odwiedzając naszą  najbliższą rodzinę.Natalka spędziła więc, wcale nie tak mało czasu z prababciami, ciociami,wujkami i kuzynostwem.Sporo frajdy miała z wyjścia z dziadkiem do kina.W sierpniu niestety nie było zbyt wiele nowości jeśli chodzi o repertuar dla dzieci, ale  koniec końców "Gang Wiewióra 2" okazał się niezłą  propozycją. Poza tym moja córcia bardzo lubi atmosferę kina i możliwość zajadania się popcornem w trakcie seansu.Parę razy miała też okazję pobawić sie w parku rozrywki.W tym miesiącu odwiedziliśmy również  PARK DINOZAURÓW w Karłowie. Natalka obejrzała w ostatnim czasie wszystkie części" Parku Jurajskiego" dlatego, kiedy tylko usłyszała o tym miejscu , koniecznie chciała tam pojechać.Park bardzo sie jej podobał, jedyny minus jest taki ,że okazał się niewielki i żeby nie opuszczać go zbyt szybko , zrobiłyśmy 2 rundki wokół okazów, zamiast jednej.










Wracając z Karłowa zahaczylismy jeszcze o Duszniki  Zdrój i choć ze wzgledu na intensywny zapach wody zdrojowej :-)jedynie mój tato miał ochotę nią się raczyć , to nam trochę przyjemności sprawił spacer po parku w którym rozbrzmiewala muzyka Chopina.Ponieważ dzień był bardzo gorący, miło było zatrzymać sie przy fontannie-cudna bryza.





 No i nie mogę zapomnieć o Eurolandzie w Klodzku.Ten park miniatur podoba się nie tylko dzieciom, ale i dorosłym, choć ci pierwsi znajdą w nim jeszcze inna atrację-plac zabaw.Natalki i wielu innych dzieci nie można było oderwać od czegoś w rodzaju wyciągu, z tym że na tym zjezdżało się z niedużej wysokości.Euroland zachwyca również kwiatami.








Pozdrawiam z Dolnego Śląska...

poniedziałek, 26 czerwca 2017

TIPI W OGRODZIE

Już od maja obserwowałam próby naszej Natalki w stworzeniu sobie niewielkiego domku  w ogrodzie.Wykorzystywała do  tego krzesła, stół, czy nawet suszarkę ogrodową. Widząc jak bardzo jej na tym zależy, postanowiłam wziąć sprawę w swoje ręce i uszyłam tipi.Musiałam manewrować z niewielką ilością tkaniny, bo na taki namiot potrzeba jej całkiem sporo.Każda ścianka to trójkąt równoramienny, w którym podstawa ma nieco ponad 1,3 m a boki po 1,8.Teraz codziennie Natalka pakuje cały koszyk zabawek i wyrusza na ogrodowy biwak wraz z koleżankami z sąsiedztwa, a że bawią się do nocy, to w tym tipi mają podwieszone kule świetlne, które dają bardzo przyjemne światło.Natalka jest bardzo szczęśliwa, a ja bardzo się cieszę,że mogłam  z pomocą maszyny do szycia spełnić jej marzenia.